„Ale jeśli zwierzę jest w dobrym stanie, nie jest więcej bakterii niż ty, i ślina zdrowego psa lub kota ma silne działanie dezynfekujące” - na stronie czworonożnego Lobuznov. Zwłaszcza jeśli chodzi o kota, który nigdy nie opuścił mieszkania - ze wszystkimi jego bakteriami, już się do tego przyzwyczaiłeś.
Find all the synonyms and alternative words for skurcze at Synonyms.com, the largest free online thesaurus, antonyms, definitions and translations resource on the web.
Ubranie dla kota/psa długość grzbietu 18 cm - Witam, mam na sprzedaż ubranko dla pupila, jest nowe, panienka wyrosła, zanim zdążyła ubrać, długość grzbietu to 18 cm. Polecam
Zespół falującej skóry znany jako Feline Hypersthesia Syndrome, czyli FHS, częściej jest obserwowany u kotów mieszkających w domach zimą, co może mieć związek z suchym powietrzem. Epizody występują częściej u kotów, które mieszkają same albo w parach. Pojawiają się zwykle między pierwszym a czwartym rokiem życia, rzadko u
American Cocker Spaniel, 2 lata - sporadycznie występują skurcze grzbietu lub kończyn przednich. Czasami potrafi opisać siebie, a czasami po prostu skamla i ciągnie go na drugą stronę. Zwrócił się do weterynarza, powiedział lub powiedział, co to jest z nadmiaru emocji (nerwowy perevozbudimost).
Kręgosłup utworzony jest przez ponad 33 różnie ukształtowanych kręgów. Tworzą one długi, giętki łuk wzdłuż pleców, od szyi do koniuszka ogona. Kręgosłup kota utrzymują mięśnie, a nie więzadła, jak u człowieka, co zwiększa jego gibkość i umożliwia "rozciąganie", robienie "kociego grzbietu" czy wręcz zwijanie się w
U536D. Płoszenie kota jest rozwiązaniem tymczasowym, bo zwierzak najprawdopodobniej wróci, gdy nikogo nie będzie w pobliżu. Najlepszym rozwiązaniem jest wymiana substratu glebowego, tak by kot doszedł do wniosku, że nie już ochoty pojawiać się w tym miejscu. Pamiętaj jednak, by nie zrobić niczego, co może wyrządzić kotu krzywdę, staraj się też zapewnić mu odpowiednie miejsca do załatwiania się. Wokół roślin ułóż plastikowe płachty, służące do zapobiegania wzrostowi chwastów i posyp je ostrymi kamyczkami. Podobno dobrze sprawdzają się też skorupy kakaowca, gdyż kot ma kłopoty z ich zakopaniem. Może być to jednak niebezpieczne dla ciekawskich psów, jeśli oprócz kota masz jeszcze psa. Rozsyp dużo skórek cytrusów. Kłujące rośliny też powinny skutecznie odstraszyć kota. Podobno kota odstraszają także niektóre rośliny, np. ruta. Kup je w centrum ogrodniczym i posadź na grządkach. W sprzedaży są spryskiwacze reagujące na ruch. Gdy kot się zbliży, skierowany zostanie na niego strumień wody. Przydatne mogą być także zwykłe spryskiwacze uruchamiane w przypadkowych odstępach czasu (lub ręcznie przez ciebie, gdy widzisz zbliżającego się kota). Niektórzy utrzymują, że metalowa sylwetka kota, którą możesz kupić w centrum ogrodniczym, również dobrze nadaje się do odstraszania. Metody tej jednak nie należy stosować, jeśli kot jest bardzo nerwowy. Sylwetkę kocią trzeba przenosić od czasu do czasu, gdyż inaczej kot przyzwyczai się do niej i zacznie ją ignorować. Na rynku dostępne są także syntetyczne substancje do odstraszania kotów. Mają one formę proszku lub aerozolu. Należy pamiętać, by preparat rozsypać ponownie po każdym deszczu. Ultradźwiękowy odstraszasz to gadżet, który pozwoli trzymać kota z daleka od grządek i ptasich budek. Odstraszasz reaguje na ruch zbliżającego się kota i emituje fale o wysokiej częstotliwości, niesłyszalne dla człowieka. W niektórych centrach ogrodniczych można kupić pałeczki zapachowe odstraszające koty, działające przez kilka tygodni na obszarze około 1 metra kwadratowego. Niektóre koty boją się powierzchni odbijających światło, dlatego rozrzucenie starych płyt CD lub napełnionych do połowy plastikowych butelek może dać dobre efekty, chociaż nie jest specjalnie miłe dla oka.
Chociaż może się na to nie wydawać, skurcze u psów Są bardzo powszechne, zwłaszcza u tych psów, które stale uprawiają sport i tych, które są już w zaawansowanym wieku. Dowiemy się trochę więcej na ten temat, jest on bardzo interesujący i ważny dla wszystkich Twoich pupili. Wskaźnik1 Czy wiesz, czym są skurcze u psów?2 Jakie są objawy skurczów u psów?3 Jakie są przyczyny skurczów u psów?4 Co zrobić, jeśli Twój pies cierpi na skurcze?5 Jak możemy im zapobiec? Czy wiesz, czym są skurcze u psów? Ogólnie skurcze to niedobrowolne skurcze mięśni, które występują w różnych mięśniach, nie ma konkretnego mięśnia, który może cierpieć na skurcz lub nie, ponieważ każdy z nich może mieć ten skurcz, nawet najmniejszy ze wszystkich, jednak najczęstszy jest co ma miejsce w przypadku psów, ich nogach, a w przypadku ludzi, w nogach. Chociaż w niektórych przypadkach skurcze szyi mogą być częste. Należy zauważyć, że niektóre skurcze mogą nie powodować bólu, jednak w większości przypadków psy odczuwają ostry ból, gdy wystąpi jeden z tych skurczów, nawet w niektórych przypadkach psy tracą pełną ruchliwość na kilka sekund lub nawet kilka minut. Jakie są objawy skurczów u psów? Symptomatologia psów cierpiących na skurcze będzie się różnić w zależności od ich intensywności i nasilenia urazu mięśnia, który ma pies, wiedząc o tym, będziemy wiedzieć trochę o najczęstszych objawach, o których musimy wiedzieć, jeśli nasz przyjaciel cierpi na pewne skurcze: Sztywność mięśni Ból mięśni niezdolność do poruszania się Niektóre psy, zwłaszcza te z ciężkimi lub przewlekłymi skurczami, mogą mieć drgawki po upadku ze skurczu. Jednak tego typu poważne objawy są bardzo rzadkie, zwykle nie są widywane zbyt często, ale tak, są bardzo delikatne. Jakie są przyczyny skurczów u psów? Jak wspomnieliśmy wcześniej, głównym celem jest ciągłe i nadmierne ćwiczenia przyczyna skurczów Inną bardzo częstą przyczyną u psów jest wykonywanie ruchu lub ćwiczenia w niewłaściwy sposób lub ze zbyt dużą siłą. Ten rodzaj przyczyny, co robią, to nagle napinanie mięśni psa, powodujące skurcze. Z tego powodu psy wyścigowe, sportowe lub bardzo aktywne mają więcej tego typu problemów z mięśniami. Teraz dowiedzmy się trochę o innych przyczynach, które mogą powodować skurcze u naszych psów: Odwodnienie: Dzieje się tak, gdy psy nie piją odpowiedniej ilości wody, zwłaszcza te, które są w ciągłym ruchu lub ćwiczą znacznie więcej niż inne. Urazy nóg lub pleców: Może się to zdarzyć, gdy nasz pies dozna urazu nogi lub kręgosłupa, co może być spowodowane uderzeniem, upadkiem lub walką z innym psem lub zwierzęciem. Guzy mózgu lub zaburzenia neurologiczne: Tego typu choroby mogą powodować problemy w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, co może skutkować mimowolnymi skurczami mięśni. Napady: Tego typu stany mogą wystąpić z powodu silnych uderzeń, zwłaszcza w głowę i kręgosłup, ale także jako konsekwencja lub objaw innej choroby, na którą może cierpieć pies. Chroniczny stres: dzieje się tak zwłaszcza u tych psów, których stres powoduje, że na długi czas kurczą się mięśnie, przez co sztywnieją i z czasem zaczynają się pojawiać sztywność mięśni. Osłabienie mięśni: Zdarza się to szczególnie u starszych psów, psów, które nie wykonują niezbędnych ćwiczeń, aby utrzymać zdrowe mięśnie lub jest następstwem innej choroby, która atakuje zwierzę i powoduje zwyrodnienie mięśni. Problemy z krążeniem: Cierpienie na tego typu problem może powodować, że tlen nie dociera odpowiednio do mięśni, a w konsekwencji zaczynają one zanikać i sztywnieć, powodując mimowolne skurcze. Choroby zwyrodnieniowe: Są to choroby, które ograniczają mobilność psa na średni lub długi okres czasu, powodując tym samym degenerację mięśni, która z czasem zacznie powodować skurcze. Co zrobić, jeśli Twój pies cierpi na skurcze? Leczenie psa ze skurczami będzie w dużej mierze zależeć od ich intensywności i trwałości, a także częstotliwości ich pojawiania się i tego, co powoduje, że dotykają naszego pupila. Gdy zauważymy, że nasz pies może cierpieć na skurcze, zaleca się zabranie go do weterynarza, w ten sposób przyczynę można zdiagnozować i odpowiednio leczyć. Kiedy psy są zdrowe i utrzymują stały i odpowiedni trening, nie powinny cierpieć na skurcze, jednak jeśli tak się stanie, pierwszą rzeczą, którą powinieneś zrobić, to wiedzieć jak pozbyć się skurczów to znaczy, wstrzymaj jakąkolwiek aktywność, którą wykonuje, daj zwierzęciu wodę do picia i delikatnie masuj dotknięte mięśnie, w ten sposób tlen będzie mógł swobodniej krążyć, a my również zmniejszymy napięcie mięśni. W takich przypadkach skurcze zwykle nie trwają dłużej niż kilka minut, ponieważ są tylko chwilowe i nie mają tendencji do nawracania. Jeśli podejrzewasz, że Twój pies cierpi na brak nawodnienia, możemy doradzić Ci przygotowanie naparu, który służy jako surowica dla psa domowej roboty, pomoże Twojemu zwierzakowi ponownie się nawodnić. Chociaż, gdy pies cierpi na łagodne skurcze i nie są one przyzwyczajone, wizyta u weterynarza nie będzie pilna, powinniśmy poświęcić trochę czasu na konsultację, w ten sposób będziemy mogli zweryfikować, czy nasz przyjaciel jest całkowicie zdrowy i nie doznał żadnych kontuzji, bez względu na to, jak małe. Radzimy zapytać zaufanego lekarza weterynarii o najbardziej odpowiednie procedury ćwiczeń dla twojego psa, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego rozmiar, wagę, rasę, kondycję fizyczną i wiek. Pamiętaj, że nie wszystkie psy mogą mieć taką samą rutynę treningową i czasami może to być jedną z przyczyn skurczów psów. Jeśli Twój pies cierpi na skurcze i zauważysz, że nie był w stanie odzyskać normalnej sprawności ruchowej lub odczuwa silny ból mięśni, powinieneś jak najszybciej zabrać go do weterynarza, ponieważ może to wskazywać na uraz lub objaw tego, że możesz cierpieć na znacznie silniejszy skurcz niż poprzedni. W niektórych przypadkach psy, które przechodzą przez tę sytuację, muszą być leczone przez fizjoterapię, aby mogły odzyskać sprawność ruchową. Teraz, jeśli zauważysz, że u Twojego pupila pojawiają się ciągłe skurcze, że jego mięśnie są pogorszone i ma trudności z chodzeniem lub poruszaniem się, powinieneś natychmiast udać się do lekarza weterynarii, ponieważ jednym z powodów, dla których pies może cierpieć na wszystkie dolegliwości to może być z powodu jakiegoś innego Choroby psów która ma w konsekwencji lub symptomatologię sztywność lub mimowolne skurcze mięśni. W przypadku mówienia o starszym psie, skurcze mogą występować bardzo często, jest to spowodowane degeneracją mięśni i kości, która pojawia się wraz z wiekiem psa. W tego typu sytuacji lekarz weterynarii postawi jakość życia psa na pierwszym miejscu, w niektórych przypadkach alternatywą będzie fizjoterapia i zastosowanie leków alternatywnych. Jedną z rzeczy, o których musimy pamiętać, jest to, że jeśli nasz pies jest starszy i cierpi na ciągłe skurcze lub inną chorobę zwyrodnieniową, musimy trzymać go w odpowiednich miejscach, w których może odpocząć, a ponadto musimy starać się zmniejszyć wysiłek fizyczny, jaki pies musi wykonać dla pewnych rzeczy, w ten sposób możemy poprawić jego jakość życia, a także zmniejszyć jego dolegliwości. Jak możemy im zapobiec? Profilaktyka jest zawsze najlepszym lekarstwem na wszelkiego rodzaju choroby. Dlatego zawsze był to bardzo ważny temat, nie tylko w przypadku chorób psów, ale także ludzi, dlatego porozmawiamy trochę o tym, co zrobić, aby nasze pupile nie zachorowały. od skurczów lub urazów, które mogą do nich prowadzić: Utrzymuj zrównoważoną aktywność fizyczną: Musimy wziąć pod uwagę etap życia, na którym żyje nasz pies, ćwiczenie szczeniaka to nie to samo, co starego psa. Należy również pamiętać o jego wadze i ogólnym zdrowiu psa, ponieważ pies, który jest chory, musi mieć odpowiednią rutynę, która nie szkodzi jego zdrowiu. Utrzymuj dobre nawodnienie: Będzie to istotne zwłaszcza w tych przypadkach, w których pies wykonuje aktywność fizyczną, czy to spacery, treningi czy wyścigi. Zrównoważ swoje odżywianie: Zawsze musimy dbać o odpowiednie żywienie naszych psów, aby wiedzieć, co jest prawidłowe dla Twojego psa, skonsultuj się z lekarzem weterynarii, który podpowie Ci, co jest idealne w zależności od Twojego przyjaciela. Ćwicz we właściwym czasie: Zawsze zaleca się, aby psy chodziły w czasie, gdy temperatura nie jest ani za wysoka, ani za zimno, w ten sposób nie stawiamy ich w sytuacjach zagrażających ich zdrowiu. Procedury rozciągające: Podobnie jak w przypadku ludzi, zaleca się, aby psy wykonały dobry program rozciągania i rozgrzewki przed rozpoczęciem aktywności fizycznej, w ten sposób można uniknąć urazów mięśni więzadeł i ścięgien. Pamiętaj o potrzebach psa: Zawsze musimy wziąć pod uwagę wiek i stan zdrowia naszego psa przed poddaniem go rutynowym treningom, w ten sposób upewnimy się, że nasz przyjaciel nie zostanie negatywnie naruszony podczas ćwiczeń. Pamiętaj, że jeśli Twój pies jest w podeszłym wieku, jego rutyna powinna być dostosowana do jego wieku i stanu ciała. Zadbaj o swoje zdrowie: Zawsze należy stale kontrolować stan zdrowia psa, we właściwym czasie zabrać go do weterynarza, na bieżąco aktualizować jego szczepienia, odrobaczanie i rutynę zgodnie z zaleceniami lekarza, w ten sposób można mieć pewność, że pies będzie zawsze zdrowe i że ich możliwe stany zostaną wykryte i wyleczone na czas. Treść artykułu jest zgodna z naszymi zasadami etyka redakcyjna. Aby zgłosić błąd, kliknij tutaj.
Zespół falującej skóry kotów to zaburzenie tajemnicze i trudne, o niewyjaśnionym podłożu i skomplikowanym przebiegu, na które zapada coraz więcej domowych kotów. Choć jednak samo zjawisko jest znane od dawna, to trudno znaleźć na jego temat konkretne informacje i zalecenia, jak przy nim postępować. Schorzenie to funkcjonuje pod wieloma nazwami: syndrom falującej skóry, rolowanie skóry, przeczulica (hiperestezja) skórna kotów, epilepsja psychomotoryczna i inne. Z kolei w języku angielskim mamy wspólną nazwę: Feline Hyperesthesia Syndrome (FHS). Choć samo zjawisko jest znane od dawna i choć duża grupa opiekunów obserwuje jego symptomy u swoich zwierząt, to trudno znaleźć na jego temat konkretne informacje. W dwóch kluczowych pracach o behawioryzmie kotów, wydanych w ostatnich latach w Polsce (Zaburzenia zachowania kotów autorstwa S. Schrool i J. Dehasse oraz Medycyna behawioralna kotów pod red. Horwitz i Millsa), brak usystematyzowanych danych na ten temat. W drugiej z wymienionych pozycji zaburzeniu poświęcony jest zaledwie jeden akapit, o bardzo ogólnej treści. Artykułów w języku polskim również jest niewiele – jedno z lepszych opracowań zagadnienia można znaleźć na stronie Akademii Felinologicznej. Nieco więcej informacji można uzyskać na stronach i w publikacjach redagowanych w języku angielskim, jednak i tam wiele treści powtarza się, bez rzucania nowego światła na zagadnienie. Z tego też powodu w niniejszym artykule, a zwłaszcza w jego części praktycznej, wielokrotnie zmuszona jestem opierać się na indywidualnej ocenie sytuacji, i dobierać metody postępowania zgodnie z własnym uznaniem i doświadczeniem, mając do dyspozycji jedynie bardzo ogólne POLECAMY Etiologia zaburzenia Etiologia tego zaburzenia jest bardzo złożona i niejednoznaczna. Część badaczy za główne podłoże uznaje czynniki neurologiczne czy fizjologiczne (np. reakcję skórną na obecność pasożytów czy inny czynnik chorobowy), część kładzie nacisk na elementy behawioralne, a jeszcze inni mówią o możliwości łącznego występowania tych przyczyn. Dlatego też często konieczne jest stosowanie wielodyscyplinarnego podejścia do rozpracowania tego problemu. Z moich doświadczeń wynika, że FHS najczęściej występuje: u kotów dorosłych (praktycznie nie obserwuje się go u zwierząt poniżej szóstego miesiąca życia, a u kotów młodszych niż rok pojawia się jedynie epizodycznie, w bardzo ograniczonej formie; najczęściej objawy widać u kotów między pierwszym a czwartym rokiem życia); u kocich jedynaków lub w kocich „duetach” – niezależnie od tego, czy zwierzęta są ze sobą spokrewnione, czy nie; u zwierząt z zaburzonym okresem pierwotnej socjalizacji lub u tych, których psychika jest bardzo delikatna i wykazuje dużą wrażliwość na otoczenie oraz występujące w nim zmiany. Według badaczy do pojawienia się problemu FHS predysponowane są szczególnie niektóre rasy, takie jak: syjamy, abisyńczyki, koty burmskie czy himalajskie, natomiast w mojej praktyce były to w dużej mierze dachowce, ale też maine coony. Symptomy i diagnozowanie Jedną ze specyficznych cech FHS jest jego epizodyczne występowanie – koty nie muszą wykazywać objawów w sposób ciągły, może w tym nie być żadnej regularności, choć może się ona pojawiać. Epizody mogą brać się „znikąd”, ale też mogą być efektem stałego, powtarzającego się rytuału (mogą występować o danej porze dnia, w wyniku konkretnego wydarzenia, np. interakcji społecznej lub jej braku bądź w efekcie ekspozycji kota na specyficzny dźwięk czy nawet temperaturę). Przebieg epizodu również jest bardzo indywidualny, jednak najczęściej w jego trakcie można zaobserwować: bardzo duże pobudzenie (w tym ruchowe, np. bardzo intensywne bieganie po domu), rozszerzenie źrenic, ślinotok, piloerekcję (na całym ciele lub tylko na ogonie), wzmożone intensywne machanie ogonem, wzmożone, napadowe lizanie tylnej części ciała, pleców i ogona, napiętą postawę ciała, wokalizację, niekontrolowane oddawanie moczu/kału, falowanie/marszczenie się/drganie skóry w tylnej części ciała kota – właśnie to wyróżnia zaburzenia ze strony FHS, owo specyficzne napinanie się mięśni podskórnych, które może poprzedzać napad, występować w jego trakcie lub też po okresie ruchliwości; może też pojawiać się bez któregokolwiek z pozostałych opisanych symptomów lub tylko w towarzystwie niektórych z nich. Zaburzenia dotyczące drgania skóry bardzo często pociągają za sobą reakcję w postaci nadmiernej pielęgnacji okrywy włosowej, która może doprowadzić do samookaleczeń. Jest to powód, dla którego często początkowe etapy FHS nie są precyzyjnie rozpoznawane, ponieważ zachowanie kota zostaje od razu zaklasyfikowane jako wylizywanie o uogólnionym charakterze obsesyjno-kompulsywnym. Tymczasem ta przypadłość to rodzaj zachowania zastępczego, które pojawia się często jako alternatywa dla dwóch innych zachowań pozostających ze sobą w konflikcie (np. głodu i strachu bądź nudy). W wyniku tego kot podejmuje działania gatunkowo prawidłowe, jednak niepowiązane z pierwotnymi odczuciami, a więc zaczyna lizać futerko. Jeśli sytuacje niekomfortowe, wywołujące sprzeczne odczucia, utrzymują się przez dłuższy czas, kot może prezentować zaburzenia nawet w okresie, gdy bezpośredni czynnik już na niego nie oddziałuje. Jest to więc problem mocno złożony, który często utrudnia odnalezienie jasnego powodu, dla którego FHS u danego osobnika pojawił się po raz pierwszy. I choć, ze względu na specyfikę tego schorzenia, FHS można uznać za problem z grupy zachowań obsesyjno-kompulsywnych, to jednak zdecydowanie lepiej podchodzić do niego świadomie, wiedząc, z czym konkretnie „walczą” kot i jego opiekun. Zaburzenia dotyczące rolowania skóry i wylizywania futra najczęściej dotyczą grzbietu, pośladków i ogona, rzadziej obejmują tylne łapy czy dolną część brzucha (tutaj raczej podejrzenie pada na problem ze spektrum zaburzeń pracy pęcherza moczowego). Nigdy nie spotkałam się natomiast z tym, aby rolowanie skóry dotyczyło głowy lub przednich łap – warto o tym pamiętać, gdyż te strefy ciała uznaje się za „bezpieczne” przy bezpośrednim kontakcie z kotem cierpiącym na FHS. Zawsze jednak, na pierwszym etapie działań, warto wykonać szersze badania, aby znaleźć ewentualne inne problemy zdrowotne. Diagnostykę FHS prowadzi się przez tzw. wykluczenie innych przyczyn (podobnie jak w przypadku zaburzeń o charakterze idiopatycznym). Według dr Jennifer Coates z Fort Collins w Kolorado (USA) lista badań oraz procedur, które należy wykonać, aby wyeliminować schorzenia wywołujące podobne objawy, jest następująca: badanie ogólne kota, badanie neurologiczne, zdjęcie RTG kręgosłupa, badanie dermatologiczne w formie zeskrobin skórnych w kierunku pasożytów (w tym roztoczy), prewencyjne podanie środka przeciw egzopasożytom – dla wykluczenia problemów, takich jak reakcja alergiczna na obecność pcheł, cytologia skóry – dla wykluczenia infekcji lub atopii, diagnostyka w kierunku mykodermatoz, dieta eliminacyjna – w celu wykluczenia alergii pokarmowej, skórne testy alergiczne – dla wykluczenia wpływu alergenów środowiskowych, leczenie kortykosteroidami (Prednisolon) – by sprawdzić, czy pod wpływem farmakoterapii świąd ulegnie redukcji, biopsja skóry lub mięśni – dla wykluczenia ewentualnej formy miopatii, TK lub MR – w zakresie wskazanym przez neurologa, okresowe przeleczenie lekami przeciwpadaczkowymi. Z kolei dr John Ciribassi (przewodniczący American Veterinary Society of Animal Behavior z USA) do wymienionych wyżej działań dodaje jeszcze: pełne badanie krwi: morfologia i biochemia z naciskiem na parametry wątrobowe, nerkowe, T4 i poziom hormonów (niestety, nie zostało określone, w jakim kierunku szukać), badanie ogólne moczu z oceną osadu. Jeśli po ich przeprowadzeniu nie ma widocznej poprawy lub jeśli dolegliwości narastają, jest to wskazanie do wdrożenia działań ukierunkowanych na FHS. Dieta i suplementacja Niezwykle ważnym elementem, na który należy położyć nacisk przy terapii FHS u kotów, jest odpowiednia, zbilansowana i dopasowana do gatunkowych potrzeb dieta. Powinna być ona wysokomięsna, mokra, oparta na składnikach dobrej jakości, bogata w białko pochodzenia zwierzęcego, mikro- i makroelementy oraz, w razie potrzeby, wzbogacana odpowiednimi dodatkami. Jest to tak istotne z kilku względów: Odpowiednia dieta chroni kota przed innymi problemami metabolicznymi, takimi jak choroby dróg moczowych, zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego, wątroby czy trzustki – każdy z tych problemów może dodatkowo pogarszać kocie samopoczucie i zwiększać nasilenie dolegliwości związanych z FHS. Wysoka zawartość dobrze przyswajalnego białka odzwierzęcego wpływa wydatnie na dobry stan skóry i sierści, co także przy tym zaburzeniu jest bardzo ważne – jakiekolwiek problemy ze skórą mogą bowiem potęgować objawy i zwiększać dyskomfort. W tym kontekście ważna jest także suplementacja kwasów omega-3 (DHA i EPA) oraz odpowiednia zawartość cynku w diecie – oba te składniki dobrze wpływają na kondycję skóry i okrywy włosowej. W literaturze amerykańskiej można też znaleźć sugestie, by do diety kota włączyć kurkumę, która wykazuje działanie przeciwzapalne, jednak nie znalazłam żadnych potwierdzonych danych dotyczących jej dawkowania ani sposobu podawania. Suplementacja tryptofanowa – tryptofan jest jednym z aminokwasów pochodzenia zwierzęcego, którego działanie na organizm jest szczególne: uznaje się go za naturalną substancję o działaniu adekwatnym do leków z grupy SSRI. Oznacza to, że tryptofan jest naturalnym antydepresantem i środkiem uspokajającym, który redukuje napięcie, obniża poziom stresu i pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu kota również pod kątem psychicznym. Warto przy tym zaznaczyć, że jest to również aminokwas limitujący, co oznacza, że jego podaż w standardowej, zbilansowanej diecie może być niższa niż indywidualne potrzeby organizmu konkretnego zwierzęcia. Jego suplementacja jest całkowicie bezpieczna i nie ma górnych granic czasowych, a dobowo można bezpiecznie zaaplikować kotu ok. 100 mg tej substancji. U kotów z FHS suplementacja tryptofanowa daje bardzo pozytywne efekty, jeśli prowadzona jest przez okres nie krótszy niż trzy miesiące, natomiast dodatkową zaletą tego preparatu jest możliwość mieszania go z mokrą karmą, co pozwala na całkowicie bezstresowe dostarczanie go do kociego organizmu. Farmakoterapia w walce z FHS Działania w przypadku FHS w pierwszej kolejności należy podzielić na dwie grupy: medyczne i środowiskowe. Co do tych pierwszych, niestety, nie ma jednego schematu postępowania, które pomogłoby w poradzeniu sobie z problemem. W zależności od przypadków lekarze decydują się na wprowadzenie przede wszystkim terapii uspokajającej, której zasięg może być bardzo szeroki: od łagodnych środków, takich jak terapia feromonowa syntetycznymi analogami frakcji F3, aż do ukierunkowanej farmakoterapii o charakterze psychotropowym. Jeśli chodzi o zastosowanie leków, to przy tym problemie do dyspozycji lekarza pozostają trzy grupy preparatów: grupa SSRI – inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny (Fluoksetyna, Paroksetyna), grupa TCA – trójcykliczne leki przeciwdepresyjne (Klomipramina), benzodiazepiny – ułatwiające przekaźnictwo GABA-ergiczne (Lorazepam, Oksazepam). O doborze leku i jego dawki każdorazowo musi zadecydować doświadczony lekarz weterynarii – nie wolno samodzielnie wprowadzać żadnych działań leczniczych bez skonsultowania tego faktu ze specjalistą (nawet jeśli opiekun posiada takie preparaty w domu i zna ich dawkowanie dla siebie). Warto natomiast wiedzieć, że farmakoterapia w przypadku FHS u kota jest działaniem długotrwałym. Dość szczegółowy opis schematu leczniczego można znaleźć w artykule doktora Ciribassiego, zatytułowanym Understanding Behavior – Feliny Hyperesthesia Syndrome: „Niezależnie od tego, na której grupie leków oprze się terapia, najlepiej zacząć ją od jak najmniejszej dawki, zwiększając ją stopniowo aż do uzyskania pożądanej odpowiedzi organizmu. Celem takiego działania jest zminimalizowanie ewentualnych niepożądanych skutków ubocznych, takich jak przedłużający się brak łaknienia lub nadmierne otumanienie. Kiedy częstotliwość kocich zachowań osiągnie poziom zadowalający, dalsze leczenie powinno utrzymywać się w niezmienionej formie przez 4–6 miesięcy. Dopiero wtedy można zacząć stopniowo zmniejszać dawkę podawanego leku (o 25% co 1–2 tygodnie), aż do całkowitego odstawienia. Jeśli natomiast zachowania niepożądane u pacjenta powrócą lub wzrosną w okresie zmniejszania dawki leku, należy wrócić do poprzedniej skutecznej dawki i utrzymać ją ponownie przez 4–6 miesięcy, zanim zostanie podjęta kolejna próba stopniowego odstawienia. Zdarzają się pacjenci, u których leki muszą być podawane dożywotnio”. Poza lekami stricte psychotropowymi zdarza się też, że lekarze decydują się na terapie prewencyjne lekami o ukierunkowanym działaniu w celu obserwacji reakcji organizmu na leczenie konkretnej grupy zaburzeń. I tak w celu zredukowania potencjalnego podłoża świądowego zazwyczaj podaje się kortykosteroidy (według literatury lekiem z wyboru jest to Prednizolon), natomiast w przypadku próby w kierunku zaburzeń ze spektrum padaczki testowo podawana jest Gabapentyna. Nie oznacza to, oczywiście, że każdy kot, u którego zastosowano farmakoterapię w leczeniu FHS, będzie skazany na tę formę działania do końca swoich dni. Niemniej jednak ja w swojej praktyce staram się sięgać po tę formę działania tylko w przypadkach bardzo zaawansowanego zaburzenia, gdy zwierzak jest już na etapie wyrządzania fizycznej krzywdy sobie lub innym. Jeśli natomiast wciąż jeszcze jest szansa na rozładowanie jego zachowania innymi metodami, wolę kierować się ku łagodniejszej formie suplementacyjnej, diecie oraz pracy środowiskowej. Staram się też w proponowanej terapii nie korzystać z rozwiązań takich jak kołnierz weterynaryjny czy obandażowywanie rozdrapywanych czy rozlizywanych przez kota miejsc na ciele, jeśli podejrzewam, że taka forma działania mogłaby zwiększyć poziom stałego stresu u kociego pacjenta. Oczywiście, są sytuacje, gdy nie da się pracować bez wdrożenia tych metod, jednak osobiście wolę ich unikać, jeśli mogę. Praca środowiskowa i sposoby reagowania Drugi rodzaj działań dotyczy postępowania środowiskowego. Często powtarzanym w tym kontekście zaleceniem jest „wyeliminowanie z otoczenia kota wszelkich czynników potencjalnie wywołujących stres u zwierzęcia”. Rada, choć doskonała i z pewnością skuteczna po wprowadzeniu, często jest jednak niemożliwa do zrealizowania w praktyce. Mimo wszystko warto jednak wziąć ją pod uwagę i usunąć jak najwięcej potencjalnych stresorów środowiskowych z otoczenia kota. Drugim ważnym krokiem jest wprowadzenie w kocim świecie jak największej ilości rutyny i powtarzalności – rzeczy powinny odbywać się w możliwie stałym trybie, o tych samych porach, z tym samym natężeniem. Im bardziej przewidywalna jest kocia rzeczywistość, tym lepiej zwierzak się w niej odnajduje, a więc ma mniej stresu i mniej powodów do wystąpienia niepożądanych zachowań w postaci napadu FHS. Dotyczy to więc pór zabawy, karmienia, interakcji itp. Warto jednocześnie zadbać o urozmaicenia środowiskowe – nie wolno bowiem zapominać, że dla części kocich jedynaków przyczyną zaburzenia jest nuda. Stąd każdy dodatkowy element, taki jak: kryjówka z kartonu, drapaki, półki, zabawka edukacyjna wydzielająca kotu przysmaki, mata węchowa itd., który kot będzie miał do swojej stałej dyspozycji, może poprawiać jego samopoczucie i zmniejszać ilość epizodów. Jeśli w domu zwierząt jest więcej, należy też zadbać o to, by nie musiał rywalizować o żadne zasoby – konieczna może więc okazać się ich multiplikacja (w domu zamieszkanym przez większą liczbę zwierząt szczególny nacisk należy położyć na bezpieczne kryjówki). Jednocześnie należy zadbać o aktywną stymulację kota, zapewniając mu czas na spokojne i regularne kontakty społeczne w takiej formie, w jakiej je lubi: sesję zabawy lub bliskości z opiekunem, kontrolowany kontakt z innym zwierzęciem, element pogoni i chwytania ofiary itp. Po takiej sesji powinna nastąpić nagroda w postaci niewielkiego, wydzielonego przez opiekuna posiłku lub kilku zdrowych, dopasowanych do kocich potrzeb przysmaków. Należy pamiętać, że w ten sposób nagradzamy spokój i opanowanie u kota – jeśli zwierzak z jakichś przyczyn się zdenerwuje i dojdzie do ataku FHS, należy poczekać, aż zachowanie się wyciszy. Kota podczas ataku nie należy gonić, chwytać ani przytulać, gdyż może go to jeszcze bardziej wyprowadzić z równowagi. Z kolei w bezpośrednim dotyku (np. podczas głaskania) warto skupiać się jedynie na tych obszarach ciała, które pod kątem falowania skóry są bezpieczne, a więc głównie na okolicy głowy i pyszczka. Nagłe dotknięcie... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 6 wydań czasopisma "Animal Expert" Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej Zniżki na konferencje i szkolenia ...i wiele więcej! Sprawdź
Dreszcze przebiegające po ciele, drgania na grzbiecie, zespół wędrującej lub niespokojnej sierści, padaczka psychomotoryczna, albo po prostu zespół falującej skóry (ang. FHS – Feline Hypersthesia Syndrome). Może to być niegroźna reakcja na przebodźcowienie lub schorzenie, mogące mieć bardzo różne nasilenie i częstotliwość występowania ataków oraz przeróżne przyczyny. Dowiedz się, czy twój kot wymaga pomocy weterynarza. Nie musisz się martwić, gdy… Z pewnością nie raz zauważyłeś to dziwne drganie skóry u swojego pupila – jakby po jego grzbiecie przechodził prąd. Często można je zaobserwować po nieudanym skoku, zaczepce innego kociego rezydenta, albo po tym, gdy dotkniesz kota w miejsce, w które nie lubi być dotykane. Reakcja ta ma zwykle podłoże nerwowe. Nie ma w tym nic niepokojącego, jeśli zdarza się sporadycznie i z dość konkretnego dla kota powodu, jak np. wyżej wymienione. To reakcja emocjonalna – sposób na odstresowanie się, zrzucenie niechcianego zapachu. Jeśli kot nie robi sobie krzywdy, nie drapie i nie wygryza futerka, ani nie przekierowuje swojej złości na opiekuna lub innego kota – nie musisz się martwić. Jeśli kot wykazuje objawy syndromu w konkretnych sytuacjach – po prostu ich unikaj. Nie denerwuj mruczka drapaniem w okolicach ogona, jeżeli tego nie lubi. Nie baw się z nim przedmiotami, których unika i nie chlap na niego wodą, jeśli w ten sposób reaguje na jej obecność. Kiedy należy się niepokoić falującą skórą? Czasami jednak zjawisko to występuje zbyt często, z błahych powodów lub w ogóle bez żadnych podstaw. Ataki są nagłe i trwają od kilkunastu sekund do kilku minut. Pomiędzy nimi kot zachowuje się całkowicie normalnie. Wtedy możemy mieć do czynienia z takimi przyczynami jak: silny stres, skumulowana frustracja, przewlekła nuda i brak możliwości rozładowania napięcia w czasie aktywnych działań, nadpobudliwość i nadwrażliwość kota na bodźce, choroba dermatologiczna, alergia skórna, grzybica, uczulenie na ugryzienia pcheł, robaczyca (wędrujące larwy). Każda z powyższych przyczyn wymaga udzielenia kotu pomocy. Drżenie sierści jest reakcją na stres lub dyskomfort i przeradza się zazwyczaj w zachowania agresywne i nienaturalne, np. gwałtowne wylizywanie (zwłaszcza grzbietu, przednich łap i ogona), wygryzanie sierści, czy przekierowywanie frustracji na innych domowników. Im częstsze są te zachowania, tym z poważniejszym problemem mamy do falującej skóry – leczenie Należy niezwłocznie udać się do weterynarza, który przede wszystkim ustali przyczyny problemu, a potem podejmie kroki, by je wyeliminować. Nie opracowano jeszcze żadnego dedykowanego testu, którym można by jednoznacznie potwierdzić lub wykluczyć zespół falującej skóry. Lekarz musi uwzględnić wiele czynników i wykluczyć inne możliwe przyczyny zdrowotne. Badanie skóry, hormonów i krwi pozwoli na wykrycie choroby, a dokładny i szczery wywiad z opiekunem pomoże wskazać na ewentualnie przyczyny behawioralne. Jeśli to one okażą się przyczyną zachowania kota, możliwe, że będziemy potrzebowali pomocy behawiorysty. Stany medyczne, które można pomylić z FHS, to nadczynność tarczycy, infekcje mózgu, uraz mózgu, guzy mózgu, niektóre zatrucia (np. ołowiem, strychniną), ciężkie pasożytnicze infekcje skóry, niedobory żywieniowe (np. zbyt niski poziom tiaminy) i alergie. Weterynarz może doraźnie przepisać środki przeciwlękowe, leki antydepresyjne, lub uspokajające. Jednak zamiast faszerować zwierzę środkami farmakologicznymi zdecydowanie lepiej odnaleźć przyczyny problemu i je wyeliminować. Jeśli te mają związek z przewrażliwieniem układu nerwowego, pomocnym rozwiązaniem może okazać się kocimiętka, która w naturalny sposób łagodzi objawy nerwowości i lęku lub syntetyczne feromony. U wielu kocich pacjentów stwierdzono znaczną poprawę w wyniku wprowadzonych przez opiekunów zmian o charakterze środowiskowym połączonych z terapią behawioralną i okazywaniu kotu większej ilości uwagi. Zespół falującej skóry – przyczyny Zespół falującej skóry nie jest jeszcze zbyt dobrze zbadany. Istnieje kilka teorii tłumaczących jego przyczynę, jednak żadna z nich nie została ostatecznie potwierdzona. Niektórzy eksperci uważają, że FHS jest formą epilepsji, podczas gdy inni uważają, że jest to zaburzenie behawioralne wywołane traumą i że decydują o niej jedynie bodźce zewnętrzne, np. strach lub ból. Biorąc pod uwagę, że dotknięte tą chorobą koty zwykle wydają się tymi dominującymi, a nie uległymi, niektóre badania dowodzą, że zespół falującej skóry u kota jest wyparciem konfliktu, w którym zwierzę rozgrywa spory terytorialne na własnym ciele lub reakcją obronną, gdy odczuwa zagrożenie własnego bezpieczeństwa. Przyczyna występowania tego syndromu jest złożona i nie musi koncentrować się na jednym czynniku. Co ciekawe, częstotliwość występowania zjawiska FHS zwiększa się zimą. Koty żyjące w mieszkaniach reagują na suche powietrze, które jest efektem działania kaloryferów. Również wymiana sierści na gęstszą może powodować osłabienie kondycji skóry i jej nadmierne przesuszenie. Dobrym rozwiązaniem w takiej sytuacji będzie nawilżacz powietrza i stosowanie diety bogatszej w kwasy omega. Podczas ataku angażowane są skóra, system nerwowy oraz układ nerwowo-mięśniowy. Wystąpić może: charakterystyczne falowanie skóry, epizodyczne pobudzenie, nagła zmiana nastroju z „pieszczotliwego” do agresywnego, nadwrażliwość na dotyk tylnych partii ciała, skurcze mięśni – zazwyczaj tylnych kończyn oraz skóry grzbietu, samookaleczenie – nadmierne wylizywanie lub wręcz „wygryzanie” okolic ogona, dyszenie, machanie ogonem, powiększenie źrenic, wokalizacja, oddawanie moczu poza kuwetą, ślinotok, bieganie w panice, poszukanie kryjówki. Zespół falującej skóry Objawy mogą pojawić się u zwierzęcia w dowolnym wieku oraz niezależnie od rasy, choć szczególnie predestynowane do tego typu zaburzeń są koty syjamskie, abisyńskie, koty burmskie i himalajskie. Również koty bardzo aktywne oraz nerwowe są traktowane jako grupa podwyższonego ryzyka. Dodatkowo wystąpienie FHS może być wywoływane przez utrzymujący się stres środowiskowy, np. u kotów wyjątkowo nieodpornych na nerwowe sytuacje. Zespół falującej skóry – co robić podczas ataku? Próba uspokojenia kota w trakcie ataku jest najczęściej bezcelowa i może skończyć się co najwyżej podrapaniem lub pogryzieniem przez pupila. Dlatego należy pozwolić kotu samodzielnie dojść do siebie. Pomóc może także pogłaskanie kota wilgotną dłonią. Przyniesie to ulgę mruczkowi, jeśli doskwiera mu świąd. Zadbaj o odpowiednią ilość uwagi i rozrywki dla niewychodzącego kota – nuda, obok stresu, jest najczęstszą przyczyną problemów behawioralnych u kotów. Jeśli ataki zdarzają się często i bywają okupione samookaleczeniem się, nie zwlekajmy z wizytą u specjalisty. Nasza rada Pod żadnym pozorem nie wolno karać kota za zachowania, które są spowodowane problemami ze zdrowiem i stresem. Kot nie chce zrobić sobie ani nikomu innemu krzywdy. Znajduje się po prostu pod wpływem emocji, których nie rozumie (stres, lęk) lub choroby (alergia, robaki). Nasza złość jedynie spotęguje frustrację i złe samopoczucie mruczka. Wszelkie problemy behawioralne wynikają w większości przypadków z niezrozumienia kociej natury przez opiekuna, a nie z powodu trudnego charakteru mruczka. Pamiętajmy, że wiele zachowań, które mogą wydawać się nam podejrzane, nie muszą od razu oznaczać zachorowania na zespół falującej skóry. U niektórych kotów atak zdarza się raz lub dwa razy w życiu, u innych nawet kilka razy dziennie. Działajmy w zależności od intensywności syndromu. Do nas należy obserwacja zachowań kota i ocena, które z nich są zupełnie normalne, a które znacząco odbiegają od normy. Zawsze jednak należy dbać o komfort życia naszego pupila – w końcu jesteśmy jego opiekunami. Nie narażajmy go na stres, dbajmy o to, by się nie nudził. Zaspokajajmy jego naturalne potrzeby i zapewnijmy odpowiednie warunki życia. To pozwoli na uniknięcie nie tylko FHS, ale również wielu innych się tym artykułem:Nikoletta ParchimowiczMiłośniczka kotów, catsitterka, behawiorystka. Piszę o kotach od wielu lat. O ich naturze uczę się natomiast, odkąd pamiętam. Czuję z kotowatymi niesamowitą więź i porozumienie.
Szacuje się, że około 44% wszystkich zwierząt towarzyszących stanowią koty. Nie są to już półdzikie, przydomowe zwierzęta służące człowiekowi jedynie do ochrony piwnic i budynków gospodarczych przed szkodnikami. Wraz ze wzrostem ilości kotów w gospodarstwach domowych na przestrzeni ostatnich lat wzrosła również świadomość właścicieli co do ich właściwego żywienia i pielęgnacji. Znajdują się one pod stałą opieką weterynaryjną, są regularnie szczepione i odrobaczane. Koci pacjenci są również coraz częściej diagnozowani i leczeni z powodu licznych chorób, o których istnieniu jeszcze kilka lat temu wielu z nas nie miało pojęcia. Nie oznacza to wcale, że koty są obecnie mniej odporne i częściej chorują. Świadczy to przede wszystkim o zmianie podejścia ludzi do tych zwierząt. Świadomy właściciel w trosce o zdrowie i życie swojego pupila nie przeoczy najdrobniejszego objawu czy zmiany w zachowaniu swojego kota. A ponieważ takich właścicieli jest obecnie zdecydowanie więcej, przybywa również pacjentów. Lekarze weterynarii coraz częściej mają do czynienia z nowymi lub niegdyś niezwykle rzadko występującymi schorzeniami, które stają się coraz bardziej powszechne. Do takich chorób należy FHS czyli z angielskiego feline hyperesthesia syndrome. Zespół niespokojnej sierści lub inaczej syndrom falującej skóry to rzadka choroba, co do której nadal trwają spory. Według części badaczy ma ona podłoże neurologiczne i uważana jest za rodzaj kociej epilepsji. Większość zaś uważa, że związana jest ona wyłącznie z behawiorem i że decydują o niej jedynie bodźce zewnętrzne. Mimo, że znana jest od przeszło 15 lat nadal przysparza weterynarzom wielu trudności w rozpoznaniu oraz leczeniu. Charakteryzują ją nieswoiste objawy, mogące być przyporządkowane wielu innym schorzeniom czy dolegliwościom, przez co postawienie właściwej diagnozy możliwe jest jedynie po ich wykluczeniu. Każdy kot dotknięty FHS może wykazywać nieco odmienne objawy o różnym nasileniu, częstotliwości pojawiania się, wywołane przez inną przyczynę. Najczęściej opisywanymi przez właścicieli takich zwierząt niepokojącymi symptomami są: rozszerzone źrenice, wpatrywanie się w przestrzeń gwałtowne zrywanie się z miejsca bez widocznej przyczyny bieganie po domu, przypominające paniczną ucieczkę nerwowe poruszanie skórą na grzbiecie, machanie ogonem gryzienie łap i ogona, wylizywanie sierści bez opamiętania drgawki, skurcze ciała pogoń bądź ucieczka przed niewidzialnym celem nagłe zmiany nastroju z euforycznego na agresywny ataki strachu, chowanie się w trudno dostępnych miejscach, poszukiwanie bezpieczeństwa na kolanach właściciela dyszenie, zastyganie z otwartym pyszczkiem, ślinotok nadwrażliwość na dotyk tylnych części ciała oddawanie moczu poza kuwetą długotrwała, uporczywa wokalizacja Pamiętajmy, że jeżeli nasz kot przejawia którekolwiek z powyższych objawów nie musi to wcale oznaczać, że cierpi na FHS. Jak już wspomniałam wcześniej, większość z tych symptomów jest charakterystyczna dla różnych chorób, które mają bezpośredni wpływ na układ nerwowy, skórę i mięśnie. Urazy kręgosłupa i kończyn czy stany zapalne stawów mogą powodować nadwrażliwość przy dotyku. Ból im towarzyszący często prowadzi do nagłego wybudzania ze snu, pomiaukiwania, nadmiernego wylizywania i wygryzania sierści. Dolegliwości ze strony kręgosłupa nierzadko skutkują drganiem i falowaniem skóry na grzbiecie. Podobne objawy wywołują również pasożyty zewnętrzne. Drążące w skórze larwy, przemieszczające się i gryzące pchły irytują zwierzę powodując nagłe podskoki i zrywy z miejsca oraz intensywne lizanie podrażnionych okolic ciała. Uporczywy świąd prowadzący niekiedy nawet do samookaleczeń wywołują często grzybice i alergie skórne oraz pokarmowe. Poza tym autoagresja w stosunku do własnych kończyn czy ogona może być spowodowana także obecnością ciała obcego lub stanami zapalnymi trudnymi do zdiagnozowania na pierwszy rzut oka. Oddawanie moczu poza kuwetą, głośna wokalizacja oraz nerwowość świadczą najczęściej o schorzeniach układu moczowego. Postawienie prawidłowej diagnozy możliwe jest jedynie poprzez wykluczenie powyższych dolegliwości. Lekarze weterynarii na ogół zaczynają od badania pod kątem robaczyc, ciał obcych, urazów zewnętrznych oraz alergii przechodząc kolejno do schorzeń wymagających bardziej szczegółowej diagnostyki obejmującej badania moczu, krwi, poziom hormonów, usg, rtg oraz rezonans magnetyczny. Niezwykle ważne jest wykluczenie białaczki kociej oraz nadczynności tarczycy przed przystąpieniem do leczenia FHS. W chwili gdy badania na obecność którejkolwiek z chorób dadzą wynik negatywny, lekarz przeprowadza szczegółowy wywiad, mający na celu zlokalizowanie czynnika wywołującego niepokojące objawy. Wraz z właścicielem kota dokonuje dokładnej analizy środowiska w jakim zwierzę przebywa, trybu jego życia, pokarmu jaki kot dostaje oraz co najważniejsze sytuacji w jakich dochodzi do ataków. Należy pamiętać, że FHS jest chorobą o objawach pojawiających się epizodycznie, mającą na ogół charakter przewlekły. W zależności od jej nasilenia, ilości i częstości występowania powodujących ją bodźców, choroba może ujawniać się od kilku razy na dobę po kilka razy do roku albo pozostawać uśpiona na wiele lat. Nie istnieje ani konkretny wiek ani rasa czy płeć szczególnie predysponowana do zachorowań na FHS. Z całą pewnością jednak najbardziej podatne są osobniki wrażliwe, o postawie uległej wobec człowieka oraz innych kotów, strachliwe lub po tzw. przejściach. Łatwiej ulegają one emocjom, często posiadają trwałe urazy psychiczne ściśle związane z konkretną sytuacją, dźwiękiem czy przedmiotem. Nie jest jednak powiedziane, że nawet do tej pory spokojny i zupełnie normalny kot nigdy nie zapadnie na FHS. Choroba ta objawia się również w wyniku zaistnienia w życiu zwierzęcia zupełnie nowych sytuacji takich jak remont, podróż, przeprowadzka, kolejny kot, inny mieszkaniec domu itp. Na ogół objawy mijają wraz z przywyknięciem kota do zaistniałych zmian i wracają jedynie w chwili, gdy zwierzę ponownie zostanie wystawione na działanie stresującego czynnika. Najłatwiejszym do rozpoznania a co za tym idzie również do leczenia powodem uaktywniania się FHS jest nadwrażliwość skóry ogona, kończyn oraz tylnej części grzbietu na dotyk. Zwierzę głaskane czy drapane w tych miejscach staje się niespokojne i zaczyna przejawiać charakterystyczne dla choroby objawy. Jest to najłagodniejsza forma FHS, w rzeczywistości nie tyle wymagająca leczenia, co jedynie unikania nadwrażliwych miejsc na ciele kota w czasie pieszczot lub zabaw. Jednocześnie należy tutaj zwrócić uwagę na źródło nadwrażliwości. Jeżeli kot z natury od zawsze był przeczulony na punkcie dotykania specyficznych miejsc na jego ciele, to najzwyczajniej w świecie zostawmy je w spokoju. Natomiast jeśli nagle zaczął wykazywać niechęć do pieszczot w miejscach, gdzie do tej pory mu to nie przeszkadzało, należy sprawdzić czy powodem nie jest przesuszenie skóry, stan zapalny lub pasożyty. Część cierpiących na FHS kotów przebywających w mieszkaniach wykazuje skłonności do nawrotów choroby w okresie jesienno-zimowym. Włączone kaloryfery, suche powietrze, wymiana sierści na gęstszą mogą powodować osłabienie kondycji skóry i jej nadmierne przesuszenie. Dochodzi wtedy do drgań i falowania grzbietu, intensywnego wylizywania, podrygiwania ogonem i kończynami. Należy w tym czasie szczególnie zadbać o odpowiednie nawilżenie skóry zwierzęcia poprzez stosowanie bogatszej w kwasy omega diety i odpowiednie kosmetyki pielęgnacyjne. Niektórzy właściciele sygnalizują, że w czasie ataku głaskanie mokrą ręką pozwala szybciej uspokoić kota. Zdarzają się również przypadki zwierząt, u których ataki FHS mają ścisły związek z nadwrażliwością pokarmową. Koty nie tolerujące przykładowo laktozy mogą doznawać dolegliwości skórnych niedługo po podaniu mleka. Pojawiający się świąd powoduje falowanie skóry na grzbiecie, uporczywe wygryzanie sierści, drapanie, nagłe zrywanie się z miejsca jakby kota coś ugryzło. Unikanie składnika drażniącego w diecie z reguły załatwia sprawę. Należy zwrócić tutaj uwagę na fakt, że nadwrażliwość to jeszcze nie alergia i może nie zostać wykryta w testach alergicznych. Kolejnym z czynników wywołujących FHS jest nuda. Zwierzę pozbawione uwagi ze strony właściciela popada w skrajne stany emocjonalne od apatii po euforię. Ograniczony czterema ścianami domowy kot jest sfrustrowany brakiem zajęcia i możliwości wybiegania się. Powoduje to u niego odruchy nerwowe warunkowane pogorszeniem stanu psychicznego najczęściej takie jak: nagłe zrywy z miejsca, pogonie za niewidzialnym celem, nerwowe machanie ogonem, autoagresja itp. Postępowanie w takich sytuacjach wymaga od właściciela dużo cierpliwości i empatii. Próba uspokojenia kota w trakcie takiego ataku jest najczęściej bezcelowa i może skończyć się podrapaniem lub pogryzieniem przez szalejące zwierzę. Dlatego należy dołożyć wszelkich starań by do ataków nie dochodziło poprzez zapewnienie kotu odpowiednio dużo uwagi i rozrywek. Znane są przypadki, w których zmiana środowiska życia kota np. przeprowadzka do większego mieszkania, domu czy na wieś pozwoliła na całkowite jego wyleczenie. Najtrudniej diagnozuje się osobniki o wyjątkowej wrażliwości i podatności na stres. Niekiedy wystarczy pozornie nic nie znaczący bodziec aby wywołać u kota atak. Może to być np. stukanie butów na klatce schodowej, sąsiad wiercący dziurę w ścianie, zbyt głośno grające radio, szumiący prysznic czy nawet zmiana płynu do mycia podłóg. Z niewiadomych przyczyn kojarzą się one kotu z sytuacją zagrożenia i wywołują panikę prowadzącą do wystąpienia dalszych, opisanych wcześniej symptomów. Niestety niewielu właścicielom udaje się jednoznacznie określić czynnik stresogenny i mimo wyeliminowania z otoczenia kota wszystkiego, co mogłoby go zdenerwować, w dalszym ciągu są świadkami ataków, tyle że bardziej sporadycznych. W takich chwilach zaskakująco pomocne okazuje się wzięcie kota na kolana, przytulenie go i mówienie do niego łagodnym tonem. Pojawienie się w domu kolejnego kota lub innego zwierzęcia również może skutkować rozwojem FHS. Wynika to z wrodzonej uległości i strachu konkretnego zwierzęcia przed osobnikiem dominującym. W takich wypadkach trudno jest mówić o eliminacji bodźca wywołującego chorobę. Należy więc dołożyć wszelkich starań aby zwierzęta miały zapewnione, przynajmniej dopóki się wzajemnie nie zaakceptują, osobne miejsca do wypoczynku i spożywania posiłków oraz inne pory zabaw. Odpowiednio zaaranżowane wprowadzenie nowego zwierzaka do domu, wraz z zachowaniem przestrzeni osobistej zamieszkującego już w nim kota, pozwoli na ograniczenie stresu i ułatwi późniejszą socjalizację. FHS jest chorobą dość skomplikowaną w leczeniu, dlatego w jej przypadku niezwykle ważna jest profilaktyka. Zdarzają się koty, które doznały w swoim życiu jednego, dwóch ataków albo takie, którym przytrafiają się one nawet kilka razy dziennie. Najczęściej jednak objawy nawrotów choroby pojawiają się raz na kilka tygodni lub miesięcy. W łagodnym przebiegu FHS zaleca się odizolowanie kota od czynnika stresogennego i w zależności od podłoża choroby, zaspokojenie jego potrzeb. Kotu cierpiącemu z powodu strachu powinniśmy zapewnić ciszę, spokój, relaksujące głaskanie, znudzonemu odpowiednią dawkę ruchu i zabawy itd. Bywają jednak koty, które dosłownie szaleją z bliżej nieokreślonych przyczyn i żadne działania ze strony właściciela nie prowadzą do poprawy stanu zdrowia zwierzęcia. Wtedy konieczna staje się wizyta u weterynarza i podanie środków uspokajających. Wadą takiego rozwiązania jest dodatkowy stres związany z jazdą samochodem, nowym otoczeniem czy samym badaniem. Poza tym środki farmakologiczne jedynie przytłumiają objawy na krótki czas i otumaniają zwierzę, ale jak już wspomniałam niekiedy są one konieczne. Pamiętajmy: NIGDY NIE NALEŻY PODAWAĆ KOTU ANI LUDZKICH, ANI ŻADNYCH INNYCH LEKÓW NA WŁASNĄ RĘKĘ! W przypadku kotów o bardzo silnej autoagresji i agresji wobec właściciela, doświadczających ataków niezwykle często, weterynarze przepisują tabletki, czopki i zastrzyki uspokajające, które można podać samodzielnie po wcześniejszej konsultacji z lekarzem, bez potrzeby zabierania kota do lecznicy i narażania na dodatkowy stres. Warto też pomyśleć o zmianie karmy na taką, która pomoże zmniejszyć wrażliwość zwierzęcia na stres np. Royal Canin Calm. Dostarcza ona odpowiednią ilość L-tryptofanu – składnika niezbędnego do syntezy serotoniny czyli biologicznie czynnej substancji pełniącej funkcję ważnego neuroprzekaźnika w układzie nerwowym. Hormon ten reguluje nastrój, wpływa na zachowanie i odpowiada za prawidłowy sen. Ponadto receptura karm Calm zawiera otrzymywaną z mleka, naturalną substancję o działaniu uspokajającym – alfa-kazozepinę. Jest to bioaktywny peptyd wyizolowany z mleka wykazujący działanie uspokajające porównywalne z działaniem leków przeciwdepresyjnych. Prowadzone u ludzi oraz zwierząt obserwacje wykazały, że noworodki i oseski wyraźne uspokajają się po spożyciu mleka. Wynika to z działania alfa-kazozepiny, uwalnianej z mleka pod wpływem enzymu trypsyny. U kotów jej pozytywny wpływ widoczny jest szczególnie w przypadkach reakcji na nieznane osoby, reakcji lękowych, układowych objawów stresu (problemy urologiczne, dermatologiczne i gastroenterologiczne). Pamiętajmy, że wiele zachowań, które mogą wydawać się nam podejrzane leży w kociej naturze, co nie musi od razu oznaczać zachorowania na FHS. Naszą uwagę powinny zwrócić przede wszystkim gwałtowne zmiany w behawiorze naszego podopiecznego. Nie ma co przejmować się, jeżeli zwierzak od zawsze urządza pogonie po mieszkaniu gdy jest w nastroju do zabawy, albo gdy faluje mu sierść niedługo po wyczesywaniu. Niektóre koty otrzepują łapy po skończonym posiłku, inne zaś szczególnie dbają o kondycję sierści, wylizując ją pozornie zbyt intensywnie. Do nas należy obserwacja zachowań kota i ocena, które z nich są zupełnie normalne, a które znacząco odbiegają od normy. Dbałość o jak najlepsze warunki do życia naszego pupila pozwoli nam zapobiec nie tylko FHS ale również wielu innym dolegliwościom i chorobom. Bibliografia:
skurcze grzbietu u kota